TOWARZYSTWO OPIEKI NAD ZWIERZĘTAMI W POLSCE ODDZIAŁ W GLIWICACH

Czarne kotki PILNIE POSZUKUJĄ DOMÓW!

Takie maluszki szukają domków, czarne kotki zawsze mają ciężej aby znaleźć dom . Niestety zabobony, które towarzyszą im przez całe życie powodują , że często tych domów nie znajdują :(

 

 

Cześć jesteśmy 8 tygodniowymi kotkami URATOWANYMI PRZEZ PANIĄ ANIĘ ! Szukamy domków ponieważ chcemy mieć ręce do głaskania i przytulania oraz kolana, na których moglibyśmy mruczeć! Uwielbiamy figle, jak również bawić się zabawkami na wędce, sznurkiem i razem ze sobą ogólnie wszędzie nas pełno. Blako, Ajsza i Fifi jesteśmy czarnymi kotkami i PRZYNOSIMY SZCZĘŚCIE !!! Nasze siostry również ! Zadzwońcie i rezerwujcie adopcje!
.............................................................................................
Prosimy zadzwoń weź nas do siebie, mrauuuuu - KONTAKT: 505 838 629
.............................................................................................
Jak znaleźliśmy się w przytulisku ? W maju tego roku do Pani Ani zadzwoniła Pani z Łabęd z desperacją w głosie, że pod blokiem, pod jej oknami młoda czarna kotka urodziła na chodniku kociaki. Jej siostra, która też przychodziła pod okna Pani, bo czasem od tej Pani dostały coś do jedzenia, też jest w ciąży. Dzwoniła do schroniska, ale nie otrzymała pomocy i nie wie, co robić??? Obie kotki młodziutkie, około roczne, błąkające się po Łabędach, pomieszkujące, jak to bezdomne kociaki trochę przy działkach, trochę przy bloku, szukające pożywienia w śmietnikach albo liczące na to, że jakiś człowiek coś rzuci. Pani Ania nie miała serca odmówić. Natychmiast wzięła klatki i udała się na miejsce zgłoszenia. Obie kotki zostały zabezpieczone, jedna z trzema maluchami, druga tego samego dnia urodziła u Pani Ani tez 3 maluchy. Siostry wyglądają, jak bliźniaczki, obie czarne, z białymi krawacikami, bardzo proludzkie, łaknące kontaktu z człowiekiem. Powiły również bliźniacze maluchy, każda po dwa czarne i po jednym biało - czarnym. Czarnuszki mają krawaciki, jak matki. Niestety jeden maluszek czarny zmarł, więc została piątka. Siostry opiekują się maluchami razem. Dogadują się z innymi kotami, jak i z człowiekiem. Lubią być głaskane. Do adopcji najlepiej w dwu i trzy pakach, bo są ze Sobą zżyte. Dobrze by było również, aby szły do adopcji z mamą, albo, aby obie mamy poszły razem bo, jak na siostry przystało jedna za drugą murem stoi i jest oparciem.